Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albumy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 kwietnia 2010

Z okazji roczku.

Dziś krótko, płytownik i album sprzed miesiąca. Oba zrobione w prezencie urodzinowym dla małej Hani.

























I to by było na tyle na dziś. I na ten miesiąc póki co też ;P

Pozdrawiam wszystkich poświątecznie ciepło ;) i słonecznie, choć dziś nam słońca jakoś brakuje.

piątek, 3 kwietnia 2009

Maleństwo do torebki.

Zaniedbuję bloga strasznie. Wiem. Zdaję sobie z tego sprawę. Robię scrapy (wyzwaniowe najczęsciej) i albumy.. Mam tego nawet troszkę, ale jakoś nie mogę zabrać za pstrykanie zdjęć i regularne pisanie na blogu. W wielkich bóla piszę małej bloga, choć tam staram się regularnie i nawet muszę przyznać mi to wychodzi..

Póki co chciałam Wam pokazać maleństwo, które już chyba z miesiąc noszę w torebce. Historia ze świąt Bożego Narodzenia 2008 ;) Lubię te zdjęcia. Matylda wygląda na nich bosko :)

Baza od gizmo, gaza, farby akwarelowe, biały pisak.














Zmykam. Korzystać ze słońca trzeba ;)

wtorek, 17 marca 2009

wiosna tuż tuż..

wiosna zbliża się do nas. widać to na kazdym kroku. wyszły przebiśniegi i nawet dziś świeci słońce, a dawno tu u nas nie świeciło. i dzis wreszcie znalazłam chwilę czasu, żeby wrzucic na bloga album, który powstał pod wpływem chwili jakiś miesiąc temu. i tak czeka na wiosnę i czeka ;)

zdjęcia z wiosny poprzedniego roku.

album wielkości 15 cm x 16 cm. tektura z odzysku.











wtorek, 3 lutego 2009

Album dla dziadka.

swego czasu koleżanka mnie poprosiła o zrobienie albumu dla dziadka w prezencie urodzinowym od wnuków. miałam 2 tyg czasu, a zabrałam się za niego tradycyjnie w ostatni wieczór. baza jest od gizmo i album ma 12x8 cm. podoba mi się połączenie pomarańczu i brązu. chyba coś w tych kolorach jeszcze powstanie ;)















pozdrawiam wszystkich którzy tu jeszcze zaglądają, pomimo wielkiej ciszy ;)

poniedziałek, 29 września 2008

dlaczego zawsze to jest tak,

że jak się wali to się wali cały świat? matylda chora z gorączką 39 już nie wiem ile dni.. dziś ślubny w drodze na spotkanie służbowe zaliczył dachowanie... na szczęście nic się nie stało, ale co się strachu najadłam to koniec. do tego w zeszłym tyg nasz nikon d70s zaliczył glebę i nie działa.. wysłaliśmy go do serwisu i teraz czekamy na wyniki ekspertyzy.. czy w ogóle da się go naprawić i czy w ogóle będzie nas na to stać... do tego w czwartek mamy szkolenie w warszawce, na które musze się wybrać ze ślubnym..no i nie wiem co z samochodem, ale znając życie to szybko do nas nie wróci..

zastanawiam się jakie jeszcze niespodzianki czekają na mnie?? z pozytywnych rzeczy to dziś przyszła do mnie przesyłka z chin!! zamówiłam siostrze torbę na laptopa.. chciała kremowego laptopa 13", ale w polsce nie mogliśmy takiego znaleźć, więc stanęło na czarnym laptopie i kremowej torbie.. znalazłam taką w chinach :) taniutka :) i dziś przyszła :) skórzana jest .. piękna .. choć nie w moim stylu, ale moja siora blondyna.. obcasy.. te sprawy.. idelanie dla niej ;) chcecie zobaczyć ? o proszę bardzo :) kto by powiedział, że to torba na laptopa ??




tylko się już zastanawiałam, czy ona oby jaka zatruta nie jest.. no nic by mnie nie zdziwiło...

za to pokażę wam mini album na bazie od gizmo, który zrobiłam w prezencie na urodziny mamy mojej. ot taki do torebki, żeby nas wszystkich miała zawsze przy sobie :)











zaczęłam robić też zapraszenia na matyldy roczek, bo to już lada dzień, ale nie mogę skończyć, bo mała chora i wyjść nie mogę, ślubny na drugim końcu polski z rozwalonym samochodem.. i nawet nie mam z kim maleństwa zostawić. na szczęście jutro będzie niania i po pracy pozałatwiam co mam do zrobienia.. w ogóle dobrze, ze jeszcze mnie nic nie dopadło.. póki co.. tfu tfu tfu..

na jutro jeszcze muszę skończyc album zamkowy na konkurs, ale zastanawiam się jak go zaprezentować skoro nie mam aparatu??

japierdole....

dodane po 5 minutach:

jakto mnie nic nie dopadło? małej idą 3 czwórki naraz, dziąsła krwiawą, ogólnie marudzi na maxa.. od 3 tyg odzwyczajam ją od cycka. w dzień nie karmiłam w ogóle- tylko rano i wieczorem. ale od piątku, kiedy mała zaczęła gorączkować i nie chciała nic pić, leży tylko przy cycku. przynajmniej coś pije.. i może te zęby tak nie bolą.. w każdym razie 3 tygodniowy wysiłek poszedł na marne.

japierdole!!!!!!!!!!!!!!!!